• Widzisz zagrożenie? Dzwoń!
  • 998
  • lub
  • 112

Kim był Święty Florian, Patron Strażaków?

Istnieje wiele publikacji mówiących o pochodzeniu i historii Świętego Floriana, a najbardziej prawdopodobne wydają się te, według których był on cesarskim urzędnikiem w prowincji Noricum, która to zlokalizowana była w miejscu dzisiejszej Austrii. W tych czasach prześladowanie chrześcijan było na porządku dziennym.

Aquilinus, namiestnik cesarski, od zawsze był sługą, który nigdy nie sprzeciwił się rozkazom Cesarza. Miało to ogromne znaczenie w kwestii samego Floriana, gdyż na jego i pozostałych chrześcijan nieszczęście został wydany rozkaz mówiący, że wyznawcy Chrystusa mają być ścigani i wtrącani do więzień. Między innymi w Laureacum (Lorch) więzieni byli ludzie, co nie spodobało się Florianowi. Dlatego postanowił przybyć tam by pocieszać i wspomagać uwięziony lud. Długo nie trzeba było czekać na reakcję strażników, przez których został schwytany. Florian wówczas przyznał się do wyznawanej wiary, przez co w bardzo wyraźny sposób wydał na siebie wyrok.

Namiestnik próbował przekonać go do porzucenia wiary, jednak na próżno. Nakłaniano go również do składania ofiar innym bóstwom, co tylko utrzymywało go w przekonaniu, że jego poglądy są słuszne. Zachowanie Floriana wydaje się tym bardziej heroiczne, że gdyby porzucił wyznawaną wiarę to nie dość, że darowano by mu życie, to i ocaliłby piastowany przez urząd.

Rozwścieczony namiestnik swoim niepowodzeniem nakazał torturować i okładać kijami Floriana myśląc, że w ten sposób złamie jego wiarę. Gorliwy przy swoich postanowieniach został skazany na śmierć. Najprawdopodobniej przywiązano mu kamień do szyi i wrzucono do rzeki Anisy. Co więcej, poza Florianem skazano w ten sam sposób około czterdziestu innych chrześcijan.

Florian został pochowany w obrzędach chrześcijańskich przez niewiastę o imieniu Waleria, która to w swoim widzeniu ujrzała umierającego Floriana.

Siedem wieków później na prośbę syna Bolesława Krzywoustego, księcia Kazimierza Sprawiedliwego, nakazano biskupowi Modenyemu, aby przywiózł relikwie Świętego Floriana do Krakowa. Podczas uroczystości, gdy relikty były przekazywane, ludzie uświadomili sobie, że zyskali kolejnego patrona. Podczas obrzędu obecny był między innymi Wincenty Kadłubek, czyli późniejszy kronikarz i biskup krakowski. Dotychczasowy patron Austrii i Bolonii stał się i patronem Krakowa.

Święty Florian patronem Strażaków stał się dopiero po wielkim pożarze, który strawił Kleparz, jedną z dzielnic ówczesnego Krakowa. Miało to miejsce w roku 1528. Wówczas ocalał tylko kościół św. Floriana. Sam Kraków w latach późniejszych niejednokrotnie ocalał przed kompletnym zniszczeniem przez pożar, na przykład podczas wojny w roku 1939 i 1945. Jak wspomniałem, od pierwszego kwartału XVI wieku zaczęto czcić Świętego Floriana jako patrona od pożogi ognia i jako opiekuna Straży Ogniowej (obecnie Straży Pożarnej). Zostało to upowszechnione w wierze chrześcijańskiej i dlatego jego ołtarze możemy dzisiaj spotkać praktycznie wszędzie, a w szczególności na bramach miast, w kościołach, na rynkach, placach czy remizach strażackich.

Na obrazach czy figurkach Świętego Floriana widzimy najczęściej mężczyznę, odzianego w rzymską zbroję z naczyniem z wodą do gaszenia ognia, lub lejącego wodę na dom, który jest trawiony przez płomienie.

Dzisiaj strażaków nazywa się „Rycerzami Świętego Floriana”.

Zdjęcie: KW PSP Łódź

© 2011 - 2018 OSP KSRG Komańcza. Realizacja: Konrad Bosak
Wszystkie prawa zastrzeżone!